Od kogo (i czego) zależy niezawodność?

Od kogo zależy niezawodność maszyn i systemów? W wielu firmach odpowiedź pada automatycznie:

„Jeśli coś się psuje – to wina Utrzymania Ruchu”.

Z kolei gdy produkcja idzie płynnie, często przypisuje się to:

  • dobrej konstrukcji maszyny,
  • sprawności operatorów,
  • lub po prostu „tak ma być”.

Tymczasem prawda o tym, od kogo (i czego) zależy niezawodność, jest bardziej złożona — i jednocześnie niezwykle ważna dla funkcjonowania całej organizacji.

Jednym z najlepszych opracowań, opisujących te zależności, jest książka Ramesha Gulatiego „Maintenance & Reliability Best Practices”, uważana na świecie za nieformalny standard w obszarze UR i niezawodności.

Trzy filary niezawodności według Gulatiego

Gulati wskazuje, że wydajność i niezawodność aktywa zależą zawsze od trzech czynników:

Jak aktywo zostało zaprojektowane?

To konstrukcja, dobór komponentów, materiały, tolerancje, konfiguracja systemu. Niezawodność wrodzona powstaje wyłącznie na etapie projektowania lub modernizacji.

Gulati pisze wprost:

„Wbudowanej niezawodności nie można poprawić po instalacji aktywa bez modyfikacji jego konstrukcji.”

To oznacza, że:

  • UR nie jest w stanie „naprawić” złego projektu.
  • Plan UR może utrzymać niezawodność, ale nie zwiększyć jej ponad poziom projektowy.
  • O niezawodności należy myśleć zanim aktywo (maszyna) pojawi się na hali.

W wielu zakładach ta prawda jest wciąż niedoceniana.

2️⃣ Środowisko operacyjne (operating environment)

W jaki sposób aktywo jest eksploatowane i przez kogo?

Tu zaczyna się obszar, który ma często największy wpływ na awaryjność. Gulati cytuje wiele badań, które wskazują, że:

„40% lub więcej awarii wynika z błędów operacyjnych.”

To ogromna wartość.

Co oznacza „błąd operacyjny”?

  • niewłaściwy sposób pracy,
  • przekraczanie parametrów,
  • ignorowanie stanów nietypowych,
  • niewłaściwe przełączanie instalacji,
  • zbyt gwałtowne uruchomienia lub zatrzymania,
  • brak podstawowej diagnostyki wizualnej.

W praktyce: jedna źle wykonana operacja może zniszczyć lata wysiłku projektantów i działu UR.

Fragment książki "Maintenance & Reliability Best Practices" - R.Gulati. 40% awarii powoduje to błędy operacyjne
Fragment książki “Maintenance & Reliability Best Practices” – R.Gulati

Gulati podkreśla, że operatorzy są pierwszą linią obrony, ponieważ to oni jako pierwsi widzą:

  • zmiany wibracji,
  • nietypowe dźwięki,
  • nagrzewanie,
  • mikroprzecieki,
  • drgania,
  • spadki wydajności.

Jeśli nie zostanie to zauważone lub zgłoszone – awaria staje się tylko kwestią czasu.

3️⃣ Plan utrzymania (maintenance plan)

Jak aktywo jest utrzymywane?

To element, który najczęściej kojarzymy z niezawodnością, ale faktycznie jest dopiero trzecim filarem.

Plan UR obejmuje:

  • prewencję,
  • predykcję,
  • inspekcje,
  • diagnostykę,
  • strategie oparte na ryzyku,
  • priorytetyzację aktywów,
  • reakcję na objawy degradacji.

Gulati wskazuje, że dobrze przygotowany plan UR utrzymuje niezawodność aktywa, ale nie jest w stanie zastąpić:

  • błędów konstrukcyjnych,
  • niewłaściwej eksploatacji,
  • zaniedbań operatorów.

Dlatego metodologia RCM2 mówi wyraźnie:

UR nie „produkuje” niezawodności. UR ją „chroni”.

Niezawodność jest współodpowiedzialnością — nie misją pojedynczego działu

Po przeanalizowaniu trzech filarów łatwo dostrzec, że niezawodność nie zależy tylko od jednego zespołu.

Za niezawodność odpowiadają trzy grupy:

A. Projektanci i dostawcy

  • decydują o inherent reliability (niezawodność wrodzona)
  • wybierają materiały, łożyska, konstrukcje itd.
  • mają największy wpływ na późniejsze MTBF

B. Operatorzy

  • decydują o ponad 40% awarii
  • pracują najbliżej aktywa
  • mogą zapobiec degradacji na wczesnym etapie

C. Utrzymanie Ruchu

  • diagnozuje, zapobiega, monitoruje
  • minimalizuje skutki degradacji
  • wdraża działania oparte na ryzyku i wytyczne płynące z RCM2

Powyższe zagadnienia opisano szerzej w artykule: Dlaczego urządzenia się psują?…., czyli TRZY Źródłowe przyczyny awarii.

Czego uczy nas kultura niezawodności

Niezawodność to nie zadanie UR. To proces organizacyjny.

Aby system działał:

  • zakupy muszą wybierać właściwe aktywa,
  • produkcja musi pracować w ramach limitów operacyjnych,
  • operatorzy muszą umieć rozpoznawać symptomy,
  • UR musi stosować odpowiednie strategie,
  • kierownictwo musi wspierać plan niezawodności.

W kulturze niezawodności nie ma „winnych”, są wspólne działania.

Najczęstsze błędy firm w podejściu do niezawodności

❌ Nadmierne obwinianie UR

Awaria to najczęściej efekt:

  • błędów projektowych,
  • błędów operacyjnych,
  • braku danych wejściowych,
  • przeciążania systemu
  • niewłaściwej konserwacji (błędy UR) .

❌ Oczekiwanie, że UR „naprawi” wady konstrukcyjne

To niemożliwe bez modernizacji.

❌ Brak szkoleń operatorów

Operator nie może być „użytkownikiem”. Musi być opiekunem aktywa.

❌ Reaktywne zamiast proaktywnego UR

Nadal dominują pożary, szybkie reakcje i „heroiczne naprawy”.

❌ Brak wspólnych KPI

Każdy dział pracuje „na swoje cele”, a nie na niezawodność.

Co z tego wynika dla zakładów przemysłowych?

Wiele organizacji już dziś zmienia podejście:

  • operatorzy przejmują podstawowe czynności konserwacyjne (AM w TPM),
  • UR koncentruje się na analizie przyczyn, diagnostyce i doskonaleniu,
  • zakupy angażują UR w wybór dostawców,
  • dane są łączone z CMMS, SCADA, IA, IoT.

To kierunek całej branży — współodpowiedzialność i podejście systemowe.

Najważniejsze przesłanie Gulatiego

Gulati podsumowuje, że:

„Najlepsze praktyki niezawodności to nie pojedyncze działania. To sposób myślenia o aktywach przez cały ich cykl życia.”

I to jest odpowiedź na pytanie:

Od kogo zależy niezawodność?

Od wszystkich, którzy mają wpływ na cykl życia aktywa.

Projektant tworzy niezawodność. Operator chroni ją w codziennej pracy. UR pomaga ją utrzymać i przedłużyć.

Robert Witczak – 26 listopada 2025