Luka kompetencyjna w utrzymaniu ruchu – wpływ na zdolność operacyjną zakładów, niezawodność i koszty

Luka kompetencyjna w działach utrzymania ruchu – skala i przyczyny

Ostatnie lata przyniosły nasilenie problemu luki kompetencyjnej w służbach Utrzymania Ruchu (UR). Pojęcie to oznacza rozdźwięk między posiadanymi umiejętnościami personelu technicznego a realnymi potrzebami nowoczesnego przemysłu. Opracowania branżowe wskazują, że przyczyn tego zjawiska jest kilka.

  • Dynamiczny rozwój technologii (automatyzacja, Przemysł 4.0, IoT) sprawia, że tradycyjne kompetencje szybko się dezaktualizują. Wielu doświadczonych fachowców zdobywało wiedzę w innej epoce technicznej i może brakować im znajomości nowych narzędzi diagnostycznych czy systemów cyfrowych.
  • System edukacji technicznej nie zawsze nadąża za potrzebami przemysłu – absolwentom brakuje praktycznych umiejętności odpowiadających współczesnym realiom produkcyjnym. Co więcej, kierunki techniczne i inżynierskie (zwłaszcza te oparte na matematyce i fizyce) nie cieszą się już taką estymą wśród młodzieży jak kiedyś.
  • Starzejąca się kadra techniczno-inżynierska. Fala emerytur doświadczonych pracowników tworzy lukę, której nie zapełnia wystarczająco liczna grupa młodych specjalistów. Doświadczeni pracownicy odchodząc na emerytury zabierają z zakładów to, co najcenniejsze – zdobytą latami pracy wiedzę praktyczną o urządzeniach, na ogół nigdzie nieudokumentowaną.
  • Pracodawcy wskazują niedostatki również w kompetencjach miękkich – komunikacji, pracy zespołowej, zdolności rozwiązywania problemów – które są niezbędne w złożonym środowisku przemysłowym.

Skala problemu: dane z przemysłu i rynku pracy

Skala problemu jest znacząca. Według globalnych analiz nawet 90% przedsiębiorstw odczuwa braki kompetencyjne w swoich zespołach. W praktyce oznacza to, że większość firm ma trudności ze znalezieniem lub utrzymaniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Potwierdzają to także krajowe badania – przykładowo 88% polskich firm przemysłowych deklaruje trudność w rekrutacji wykwalifikowanych inżynierów.

Problem będzie narastał, bo prognozy wskazują, iż do 2025 roku połowa globalnej siły roboczej będzie wymagała przekwalifikowania lub aktualizacji umiejętności, co obejmuje również personel utrzymania ruchu. Analizy przemysłowe pokazują, że niedobór młodych kadr technicznych wynika m.in. z mniejszego zainteresowania karierą w sektorze utrzymania ruchu (postrzeganym jako mniej atrakcyjny od innych branż) oraz z globalnej konkurencji o talenty – wykwalifikowani mechanicy, elektrotechnicy czy specjaliści od niezawodności są rozchwytywani w różnych sektorach. W efekcie wiele zakładów boryka się z luką pokoleniową: odchodząca doświadczona kadra nie ma komu przekazać wiedzy, a nowo zatrudnieni często nie osiągają od razu wymaganego poziomu kompetencji. (Problem ten m.in. opisano również na łamach “Nowoczesny przemysł” – “Wyzwania w Utrzymaniu Ruchu”)

Konsekwencje dla efektywności Utrzymania Ruchu

Braki kompetencji w zespołach UR przekładają się bezpośrednio na skuteczność utrzymania ruchu i niezawodność parku maszynowego. W literaturze fachowej wielokrotnie podkreślano, że Utrzymanie Ruchu jest tak silne, jak kompetencje ludzi, którzy je realizują. Jeśli tych kompetencji brakuje, cierpi na tym zarówno realizacja bieżących zadań, jak i długofalowa strategia prewencyjna.

To ludzie sprawiają, że rzeczy się dzieją. To oni doprowadzają sprawy do końca. Możemy mieć świetne plany i najlepsze procesy, ale jeśli nie mamy dostępnych ludzi o właściwych umiejętnościach, tych planów i procesów nie da się wdrożyć ani realizować skutecznie. Rozwijanie ludzi — siły roboczej — oraz dawanie im możliwości, by dawali z siebie wszystko, jest kluczowe dla określenia różnicy między przeciętną firmą a świetną organizacją.”  – „Maintenance and Reliability Best Practices”, Ramesh Gulati.

Przemysłowe badania wskazują, że niewystarczające wyszkolenie personelu prowadzi do problemów z planowaniem i wykonywaniem prac konserwacyjnych. W globalnym raporcie menedżerów utrzymania ruchu stwierdzono, że dwa najpoważniejsze wyzwania to skuteczne planowanie prac oraz luki kompetencyjne w zespołach – odpowiednio 33% i 28% wskazań. Niedostatki umiejętności utrudniają tworzenie realistycznych planów przeglądów i remontów oraz ich sprawną realizację. Na przykład brak biegłości w obsłudze systemu CMMS/EAM czy w metodach analizy przyczyn awarii powoduje, że harmonogramy prac prewencyjnych są niedopracowane, a czynności serwisowe trwają dłużej niż powinny.

2023 Global Maintenance Manager Report
2023 Global Maintenance Manager Report

Jak ten temat wygląda w Polsce? Całkiem niedawno (28-03-2025 r.) miałem okazję uczestniczyć w warsztatach EMT TOUR organizowanych w EMT-Systems Gliwice, gdzie w trakcie jednej z prelekcji zapytano uczestników (głównie szefostwo UR) o aktualne wyzwania z jakimi się zmagają. Jako pierwsze wskazano „Deficyt kompetencji technicznych”, jako drugie tzw. „Pokolenie Z”, a jako trzecie „Brak ludzi do pracy”. Reasumując wszystkie trzy problemy związane są z personelem.

Ankieta EMT TOUR 28-03-2025 r. w EMT-Systems Gliwice

Jedną z konsekwencji luki kompetencyjnej bywa przewaga reaktywnego stylu utrzymania ruchu nad podejściem predykcyjno-prewencyjnym. Gdy brakuje eksperckiej wiedzy, załogi częściej gaszą pożary (awarie), zamiast im zapobiegać. Analizy przemysłowe pokazują, że braki kompetencyjne sprzyjają utrzymywaniu się kultury „bieżących napraw” – organizacje wpadają w pętlę awaryjności (tzw. vicious cycle of reactive maintenance), bo personel nie ma czasu lub umiejętności, by wyciągać wnioski i wdrażać działania zapobiegawcze. Dodatkowo mniej doświadczone osoby mogą pomijać niektóre czynności profilaktyczne albo wykonywać je nieprawidłowo, co obniża skuteczność planu konserwacji. Dane z raportów niezawodności wskazują, że aż 80% awarii maszyn może wynikać z czynników ludzkich – błędów obsługi, niewłaściwych procedur lub po prostu braku odpowiedniego przeszkolenia techników. Innymi słowy, wiele przestojów i uszkodzeń, które przypisujemy „awarii sprzętu”, ma źródło w błędzie człowieka na etapie konserwacji. (Opisano szerzej w artykule: “Błędy ludzkie – najtrudniejszy do przewidzenia powód awarii”)

Niedobór kompetencji wpływa negatywnie na kluczowe wskaźniki utrzymania ruchu. Analizy przemysłowe pokazują, że zakłady z deficytem wykwalifikowanych pracowników notują niższe wartości OEE, wydłużony średni czas napraw (MTTR) oraz skrócony czas między uszkodzeniami (MTBF). Rosną też koszty – mniej skuteczna prewencja oznacza więcej kosztownych napraw awaryjnych i większe straty produkcyjne. Raport State of Industrial Maintenance 2024 ujawnił, że 60% firm uznaje niedobór wykwalifikowanych techników za główną barierę poprawy programów utrzymania ruchu i redukcji przestojów.

Nie można pominąć kwestii bezpieczeństwa i jakości. W literaturze niezawodności wielokrotnie podkreślano, że kompetencje personelu UR są filarem utrzymania wysokich standardów BHP i niezawodności procesów. Braki szkoleniowe mogą prowadzić do przeoczenia krytycznych symptomów uszkodzeń wpływających na bezpieczeństwo pracy. Przykładowo, niewłaściwie wykonany remont zaworu bezpieczeństwa czy błąd diagnostyczny w układzie ciśnieniowym może skutkować zagrożeniem dla załogi. Analizy przypadków przemysłowych pokazują, że niedobór kompetencji obniża dyspozycyjność maszyn, podnosi koszty operacyjne i rodzi ryzyka związane z bezpieczeństwem oraz zgodnością z normami. Dla kadry zarządzającej przekłada się to na realne straty finansowe (przestoje, awarie, wypadki), odpowiedzialność prawną oraz trudności w realizacji celów produkcyjnych. Jest więc jasne, że luka kompetencyjna w utrzymaniu ruchu nie jest tylko problemem działu technicznego – to wyzwanie strategiczne dla całego przedsiębiorstwa.

Potrzeba metodycznego projektowania strategii konserwacji

Opisane powyżej problemy uwidaczniają, jak ważne jest systematyczne i uporządkowane podejście do planowania utrzymania ruchu. Gdy zasoby ludzkie o wysokich kwalifikacjach są deficytowe, tym bardziej należy polegać na dobrze zdefiniowanych procesach i procedurach. W literaturze przedmiotu podkreśla się, że antidotum na uznaniowość i rozproszenie praktyk jest wdrożenie sformalizowanej strategii konserwacji opartej na analizie niezawodnościowej.

Innymi słowy, program utrzymania ruchu powinien powstawać w oparciu o dane o awariach, krytyczności urządzeń i sprawdzone metody inżynierskie, a nie wyłącznie na podstawie doświadczenia pojedynczych osób (choć to doświadczenie również jest cenne). Normy techniczne oraz wytyczne branżowe oferują tutaj konkretne wsparcie. Na przykład międzynarodowa norma IEC 60300-3-11:2009 zawiera wytyczne opracowania polityki obsług technicznych z wykorzystaniem analizy niezawodnościowej (Reliability Centered Maintenance, RCM).

Norma IEC 60300-3-11:2009

Cechą tego podejścia jest usystematyzowanie procesu decyzyjnego: ustalenie priorytetów, harmonogramów i zakresów prac na bazie obiektywnych kryteriów (krytyczności maszyn, historycznych danych o awariach, kosztów przestojów itp.). Dzięki temu zmniejsza się dowolność (uznaniowość) – personel otrzymuje jasne wytyczne co do tego jakie czynności, kiedy i w jaki sposób należy wykonać, zamiast opierać się na indywidualnej interpretacji. Taka standaryzacja jest szczególnie cenna przy dużej rotacji kadr lub zróżnicowanym poziomie doświadczenia pracowników. Analizy przypadków pokazują, że uporządkowany program prewencyjny (np. plan przeglądów okresowych, listy kontrolne, standardowe procedury operacyjne) redukuje ryzyko pominięcia istotnych zadań oraz ułatwia wdrażanie nowych pracowników, którzy mają gotową „instrukcję” zamiast uczyć się wyłącznie poprzez praktykę.

W rezultacie dobrze zaprojektowany program konserwacji jest odporny na zmienność kompetencji – nawet mniej doświadczony pracownik, dysponując czytelną procedurą i harmonogramem, jest w stanie wykonać powierzone zadania prawidłowo. Dla kadry zarządzającej oznacza to mniejsze uzależnienie wyników od „guru” w zespole, a większą powtarzalność i przewidywalność procesu utrzymania ruchu.

Metodyka RCM2 jako odpowiedź na Lukę kompetencyjną

RCM (Reliability-Centered Maintenance) to metodyka ukierunkowana na zapewnienie niezawodności kluczowych systemów poprzez systematyczną analizę funkcji urządzeń i skutków ich awarii. RCM2 stanowi unowocześnione rozwinięcie tej koncepcji, dostosowane do dzisiejszych realiów przemysłowych. Istotą RCM2 jest podejście oparte na ryzyku – koncentracja wysiłków utrzymaniowych tam, gdzie potencjalna awaria byłaby najbardziej dotkliwa. W praktyce obejmuje to identyfikację elementów krytycznych, analizę potencjalnych przyczyn awarii (np. z użyciem FMEA) oraz ocenę ich skutków dla bezpieczeństwa i ciągłości produkcji.

Efektem zastosowania RCM2 jest kompleksowy, odporny na luki kompetencyjne program konserwacji prewencyjnej. Prawidłowo przeprowadzona analiza RCM dostarcza trzech głównych rezultatów:

  1. Harmonogramu zapobiegawczych zadań obsługowych dla działu utrzymania ruchu.
  2. Propozycji ewentualnych zmian w procedurach operacyjnych dla produkcji (jeśli sposób użytkowania urządzenia wymaga korekt, by ograniczyć awaryjność).
  3. Listy rekomendacji zmian konstrukcyjnych lub ulepszeń (tzw. one-time changes), jeśli analiza ujawniła wady sprzętu możliwe do skorygowania projektowo.

Co ważne, wszystkie te ustalenia są szczegółowo udokumentowane – powstaje baza wiedzy zawarta w tzw. arkuszach RCM. Zawierają one opisy funkcji, sposoby awarii, działania prewencyjne i uzasadnienia decyzji. Dokumentacja ta staje się podstawą do wdrożenia zadań: po zatwierdzeniu wyników analizy przez kierownictwo, wypracowane zadania wpisuje się do planów obsług, a procedury i instrukcje aktualizuje tak, by były zrozumiałe dla wykonawców. RCM wymaga więc ścisłego oddzielenia fazy analizy od fazy implementacji – najpierw myślimy i projektujemy, potem działamy zgodnie z ustalonym planem. Dla zespołów UR oznacza to klarowność: każda czynność profilaktyczna ma przypisany cel i uzasadnienie (np. konkretnej awarii, której ma zapobiec), a technicy otrzymują jasne instrukcje wykonawcze.

Program utrzymania ruchu stworzony metodą RCM2 jest odporny na zmiany personelu i zróżnicowanie kompetencji. Ponieważ cała wiedza analityczna zostaje zapisana, firma unika sytuacji, w której odejście doświadczonego pracownika zabiera ze sobą „tajemnice” skutecznej konserwacji. Program oparty na RCM jest też audytowalny – można w każdej chwili wykazać (np. przed klientem lub organem certyfikującym), że plan konserwacji ma racjonalne podstawy i uwzględnia kryteria bezpieczeństwa, środowiska i niezawodności.

Przykład: Opracowany pojedynczy tryb awarii w raporcie RCM2
Przykład: Zbiorcza lista zadań konserwacyjnych dla personelu opracowana przez RCM2
Przykład: Zbiorcza lista zadań konserwacyjnych dla personelu opracowana przez RCM2

Powyższe zestawienia pokazują, że wiedza o utrzymaniu ruchu przestaje być przypisana do konkretnych osób, a staje się trwałym elementem systemu zarządzania aktywami.

Podsumowanie

Narastający deficyt wykwalifikowanych kadr utrzymania ruchu to złożony problem, z którym przemysł musi radzić sobie w sposób przemyślany i systemowy. Kadra zarządzająca zakładów produkcyjnych stoi przed pytaniem: jak utrzymać wysoką niezawodność operacji przy ograniczonych zasobach ludzkich? Odpowiedzią jest strategiczne zarządzanie utrzymaniem ruchu, obejmujące zarówno rozwój kompetencji pracowników, jak i wdrażanie nowoczesnych metod działania. Zastosowanie metodyki RCM2 stanowi właśnie taką systemową odpowiedź – pozwala zaadresować luki w wiedzy poprzez stworzenie struktury, w której wiedza ta jest rozwijana i utrwalana, a działania konserwacyjne stają się bardziej efektywne.

Dla menedżerów oznacza to konieczność proaktywnego podejścia do utrzymania ruchu: świadomego zaprojektowania praktycznych programów konserwacji (w tym formalnego zarejestrowania wiedzy obecnie dostępnej we własnych zakładach) dla kluczowych urządzeń, jasnego określenia decyzji technicznych oraz stworzenia dokumentacji odpornej na rotację personelu. Takie podejście zapewnia m.in. metodyka RCM2.

Czynniki wpływające na niezawodność zakładu - źródła awaryjności a odporność organizacyjna
Czynniki wpływające na niezawodność zakładu – źródła awaryjności a odporność organizacyjna

Choć wymaga to początkowo wysiłku i zmiany podejścia, w dłuższej perspektywie przynosi wymierne korzyści – mniejsze ryzyko awarii, niższe koszty przestojów i konserwacji, a przede wszystkim ograniczenie uzależnienia od wiedzy pojedynczych ekspertów. Takie systemowe podejście staje się warunkiem utrzymania ciągłości produkcji i konkurencyjności firmy.

Źródła i opracowania branżowe

A. Witkowska Raport Kompetencje i kształcenie inżynierów – Inżynieria & Utrzymanie Ruchu, 2019,

F. S. Nowlan, H. F. Heap – Reliability-Centered Maintenance, U.S. Department of Defense, 1978

R. Witczak – Utrzymanie Ruchu Zorientowane na Niezawodność: RCM w teorii i praktyce, 2025

R. Gulati – Maintenance and Reliability Best Practices, 2013

IEC 60300-3-11:2009 – Zarządzanie niezawodnością – Przewodnik zastosowania: Niezawodnościowo zorientowane utrzymanie ruchu (RCM)

EN 15628:2014 – Utrzymanie ruchu – Kwalifikacje i kompetencje personelu utrzymania ruchu

The 2023 Global Maintenance Manager Report – Asset Performance Management (ABL), 2024

World Economic Forum – The Future of Jobs Report 2020

Robert Witczak – 07 stycznia 2026

Powrót do góry